Złote Czekany rozdano już po raz kolejny. W Lądku Zdroju w dniach od 20-23 września odbywał się XXIII Festiwal Górski im. Andrzeja Zawady. W sobotę odbyła się uroczysta gala wręczenia „Złotych Czekanów” – najważniejszych nagród za dokonania górskie na świecie. Nagroda ta / franc: Piolets d Or / przyznawana jest od  1992 roku.

„Złoty Czekan” za całokształt

Laureatami „Złotych Czekanów” są nie tylko autorzy najważniejszych w sezonie przejść i wyczynów. Od 2009 roku wręczana jest także nagroda za osiągnięcia życiowe. Dotychczas jedynym Polakiem wyróżnionym w tej kategorii pozostaje Wojtek Kurtyka, który w 2016 roku otrzymał tę nagrodę za całokształt dokonań w Himalajach i Karakorum. Wyboru osób nominowanych i nagrodzonych dokonuje kapituła, w której zasiadają najwybitniejsze postacie alpinizmu i himalaizmu. Dzięki temu zdobycie Złotego Czekana uważane jest za ukoronowanie górskich osiągnięć. Tym bardziej, że sami twórcy nagrody kładą zdecydowany nacisk na rozpowszechnianie górskiego ducha, a nie promowanie rywalizacji pomiędzy wspinaczami. Złotego Czekana w roku 2018 za całokształt dokonań otrzymał Andrej Štremfelj ze Słowenii.

Tegoroczni laureaci  „Złotych Czekanów”

Styl alpejski wysoko w górach to zgoda na samotność. Tam tylko siła umysłu utrzymuje nas przy życiu. Takie wspinaczki spotyka się rzadko. Jest niewiele zespołów gotowych do podjęcia takiego wyzwania. W tym roku trzy przejścia należały do tej wyjątkowej kategorii. Wszystkie wymagały wysokiego poziomu wytrwałości i motywacji a niektórzy wspinacze podejmowali wielokrotne próby przed ostatecznym sukcesem. Wszystkie przejścia spełniają najwyższe walory alpinistyczne. Nagrodzeni to Marek Holecek i Zdenek Hak z Czech. Kazua Hiraide i Kenro Nakajima z Japonii oraz zespół z Francji - Fredrie Degoulet, Benjamin Guigonnet i Helias Millerioux.

 Lądek oblężony i gościnny

Bogaty program festiwalu. Przybyli z całego świata goście, liczne spotkania, pokazy, warsztaty, promocje książek i projekcje filmów o tematyce górskiej. Imprezy sportowe w tym dwa biegi górskie – Brubeck Everest Run i Salomon Annapurna Run. Konkursy oraz liczne stoiska związane z turystyką górską oraz akcesoriami i sprzętem do uprawiania wyczynowej wspinaczki wysokogórskiej a wszystko to zlokalizowane w jednym miejscu w  parku zdrojowym. Atrakcje te spowodowały, że w dniach festiwalu w Lądku Zdroju przebywało  ponad 5 tysięcy osób, czyli prawie tyle samo co mieszkańców tego uzdrowiskowego miasteczka. Prawie na każdym kroku spotykaliśmy gwiazdy światowego i polskiego alpinizmu i himalaizmu. Wymienię tylko kilka nazwisk które znamy wszyscy. Znamy ich dokonania, może nie wszystkie ale zapewne te najważniejsze. Oni zdobyli wiele najwyższych gór ziemi. Przeżywali w górach zarówno chwile chwały jak i również wielkie tragedie. Szukali i szukają ciągle nowych wyzwań, wytyczają nowe trasy, zdobywają je zimą. Pokonują góry w nietypowy sposób co przeciętnemu człowiekowi wydaje się sposobem wręcz nieprawdopodobnym i niemożliwym do zrealizowania. Mieliśmy właśnie przyjemność spotkać ich tu w Lądku. Uczestniczyliśmy w wielu  wykładach, spotkaniach autorskich i prelekcjach filmowych prowadzonych przez gwiazdy polskiego himalaizmu do których niewątpliwie należą: Aleksander Lwow - zdobywca kilku ośmiotysięczników, Krzysztof Wielicki i Piotr Pustelnik zdobywcy Korony Himalajów i Karakorum. Koronę tę zdobyło do tej pory tylko trzech Polaków, wymieniona dwójka i nieżyjący już Jerzy KukuczkaAndrzej Bargiel zwany „Śnieżną Panterą” znany na całym świecie narciarz wysokogórski. W lipcu tego roku zjechał na nartach z drugiej najwyższej góry na ziemi, ze szczytu K2 - 8611 mnpm. Adam Bielecki zdobywca pięciu ośmiotysięczników, w tym dwa z nich zdobył po raz pierwszy zimą.  Denis Urubko Rosjanin, który od roku 2015 posiada obywatelstwo polskie, jest zdobywcą Korony Himalajów i Karakorum. Adam i Denis w styczniu tego roku uratowali powracającą po zdobyciu Nanga Parbat - 8126 mnpm, francuską himalaistkę Elisabeth Revol. Pomimo starań i bezsilności wobec niesprzyjającej pogody nie mogli już uratować partnera Revol - Tomka Mackiewicza, który już na zawsze pozostał pod szczytem Nanga Parbat – góry którą pokonał i góry która też go pokonała. Elisabeth wraz z małżonką Tomka uczestniczyła w Lądku w spotkaniu wspominając tamtą tragicznie zakończoną wyprawę.