Tu na Paprsku na wysokości powyżej 1000 metrów, wszystko co zielone w oczekiwaniu na wiosnę spoczywa jeszcze pod grubą warstwą śniegu. W sobotę 11 marca odbył się już po raz drugi najdłuższy w Polsce bieg narciarski SGB ULTRABIEL, rozgrywany na dystansie 60 km oraz na dystansach towarzyszących na 30 km i na 15 km techniką klasyczną.

W dniach 23 -29 stycznia Duszniki Zdrój były stolicą europejskiego biathlonu. Otwarta formuła Mistrzostw Europy w biathlonie spowodowała, że na starcie  mistrzostw oglądaliśmy także zawodników z Brazylii, Mongolii, Stanów Zjednoczonych, Kanady oraz  Australii. Ogółem o medale walczyło  297 biathlonistów z 31 krajów w 5 konkurencjach: biegu  indywidualnym, sprincie, biegu pościgowym oraz w supermikście i sztafecie mieszanej.

Rafał Majka został mistrzem Polski elity mężczyzn w wyścigu ze startu wspólnego. Jest to jego pierwszy zloty medal MP w wyścigu elity. Na trudnej, selektywnej trasie o długości 222 km i po pasjonującym finiszu pokonał on Marka Rutkiewicza, z którym jechał w decydującym odjeździe przez ponad 50 finałowych kilometrów. Trzecie miejsce zajął kolega klubowy Rutkiewicza - Sylwester Janiszewski obaj to reprezentanci klubu Wibatech Fuji.

Pierwszy etap tegorocznego Wyścigu Pokoju z Jesenika do Rymarova o długości 133 km wygrał po pasjonującym finiszu reprezentant Austrii Daniel AUER. Drugie miejsce zajął Holender Bob OLIESLAGERS a trzecie reprezentant Polski Michał PALUTA, podopieczny trenera Marka LEŚNIEWSKIEGO. Jest to drugie podium reprezentanta Polski w reaktywowanym, odbywającym się od 4 lat Wyścigu Pokoju w kategorii U-23. Przed dwoma laty na rozgrywanym na tej samej trasie, pierwszym etapie najszybszym był Przemek Kasperkiewicz. Jutrzejszy, bardzo trudny, górski etap z metą na wysokości 1350mnpm i dwunastokilometrowym podjazdem na Mravenecnik może rozstrzygnąć o losach całego wyścigu.

Anita Włodarczyk i Paweł Fajdek w rzucie młotem oraz Joanna Linkiewicz w biegu na 400m ppł i Konrad Bukowiecki w pchnięciu kulą zajęli pierwsze miejsca w 55 Mityngu Ostrava Golden Spike.

Jak odmienne były to Mistrzostwa Polski od tych, które pamiętam z roku 2010. Przed sześcioma laty Polanę Jakuszycką oblegały rzesze kibiców, przybyłych tu za sprawą Justyny Kowalczyk. Teraz polana świeciła pustkami. Zawodnikom kibicowali jedynie trenerzy, działacze, serwismeni rozstawieni na trasie oraz koledzy z klubów. Przedstawicieli mediów można było policzyć na palcach jednej ręki. A licznie przybyli tu na przedświąteczny weekend miłośnicy biegówek tylko sporadycznie zatrzymywali się żeby zobaczyć co się tutaj w ogóle dzieje.