Jest to 28 polskich szczytów poszczególnych pasm górskich. W zdecydowanej większości są to najwyższe szczyty tych pasm na które prowadzą oznakowane szlaki turystyczne. Należą do nich w kolejności od wysokości: Rysy, Babia Góra, Śnieżka, Śnieżnik, Tarnica, Turbacz, Radziejowa, Skrzyczne, Mogielica, Wysoka Kopa, Rudawiec, Orlica, Wysoka, Wielka Sowa, Lackowa, Kowadło, Jagodna, Skalnik, Waligóra, Czupel, Szczeliniec Wielki, Lubomir, Biskupia Kopa, Chełmiec, Kłodzka Góra, Skopiec, Ślęża i Łysica.

Od Biskupiej Kopy do Turbacza – śladem Jana Pawła II

Przygodę z Koroną Gór Polski rozpoczęliśmy po zdobyciu Korony Sudetów. Naszą pierwszą górą zdobytą w ramach tej korony była oczywiście pobliska  Biskupia Kopa. Góra na której byliśmy już setki razy została  zdobyta ponownie. Potwierdzenie tego wejścia zostało udokumentowane w naszych książeczkach z datą 16 października 2012 roku. Było to dokładnie w dniu 34 rocznicy pontyfikatu papieża Jana Pawła II. Na Kopie Biskupiej przy Krzyżu Pojednania jest nasza kamienna tablica upamiętniająca pontyfikat Jana Pawła II. Widnieją na niej Jego słowa - "w górach zawsze byliśmy wolni”. Turbacz był ostatnią górą kończącą naszą przygodę z Koroną Gór Polski.  W drodze na jego szczyt w dniu 16 czerwca 2018 roku, napotkaliśmy miejsce w którym ks. Karol Wojtyła późniejszy papież, w dniu 17 września 1953 roku odprawił Mszę Świętą. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. Ksiądz Wojtyła w wielu miejscach odprawiał msze podczas górskich wędrówek. Tamta Msza Święta była pod jednym względem wyjątkowa. Po raz pierwszy kapłan Wojtyła odprawił mszę stojąc zwrócony twarzą do wiernych. W tamtym dniu była to grupa jego przyjaciół, studentów z Krakowa i przygodnych gorczańskich pasterzy.

Historia K G P

Korona Gór Polski ustanowiona została w 1997 roku. Do Klubu Zdobywców KGP /stan na kwiecień 2018r./ należy ponad 27 tysięcy miłośników gór. Spośród nich godnością „Zdobywcy KGP” szczyci się już ponad 1600 osób. Żeby zdobyć wszystkie szczyty należy wejść /pokonać / w sumie ponad 30 tysięcy metrów npm co jest, już nie lada wyczynem. Do tego dochodzą niewątpliwie koszty związane z transportem, noclegami oraz wyżywieniem. To naprawdę niewysoka cena za ten czas spędzony w górach  w poczuciu pełnej wolności. Katarzyna, Elżbieta i Edward Świeca.