W kalendarzu Międzynarodowej Unii Kolarskiej /UCI/ - Wyścig Pokoju U23 jest już od dwóch lat rozgrywany w najwyższej kategorii wyścigów tej grupy wiekowej - kategorii Nations Cup. Dla młodych kolarzy jest to swoista Liga Mistrzów, która w tym roku zawita do Jesenika, Rymarova i Krnova. W dniach 3 - 5 czerwca rozegrane zostaną 3 etapy tegorocznego wyścigu.

Organizatorzy zmienili nieco trasę. Drugi etap tym razem prowadzić będzie z Krnova na elektrownię Dlouhe Strane, a nie jak poprzednimi laty z Głuchołaz na Pradziada. Meta tego górskiego etapu usytuowana będzie na wysokości 1157m, a trasa będzie liczyć 151 km. Pierwszy etap Jesenik – Rymarov wystartuje o godzinie 13.30 z Jesenika i będzie miał długość 133km. Trzeci najdłuższy etap Wyścigu Pokoju / 160 km / Jesenik – Jesenik z metą przy hotelu Priessnitz zakończy tegoroczną rywalizację młodych kolarzy i wyłoni zwycięzcę całego wyścigu, najlepszego górala, najaktywniejszego kolarza, zwycięzcę klasyfikacji punktowej oraz najlepszą drużynę. Mam nadzieję, że tak jak w roku 2014 z dobrej strony pokażą się reprezentanci Polski. Przed dwoma laty trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Bartosz Warchoł, a Przemek Kasperkiewicz wygrał pierwszy etap po pięknym finiszu na rynku w Rymarovie. Przed rokiem w Wyścigu Pokoju wystartowały 22 narodowe ekipy z całego świata. Najlepszym z reprezentantów Polski był Patryk Sztos, który ukończył wyścig na 16 miejscu a w klasyfikacji drużynowej zajęliśmy 6 miejsce.

MOJI CYKLISTICTI HRDINOVE Z DETSKYCH LET – po przeczytaniu tego wpisu dotyczącego Staszka Szozdy i Ryszarda Szurkowskiego na jednym z czeskich portali nasuwa mi się pewna refleksja związana nierozerwalnie z Wyścigiem Pokoju i jego trasą przebiegającą przez trzy kraje i trzy stolice – Warszawę, Berlin i Pragę oraz pytanie. Czy obecny Wyścig Pokoju rozgrywany już w innej kolarskiej rzeczywistości nie zasługuje na pewną stałą zmianę. Zmianę, która pozwoliłaby na rozgrywanie jednego z etapów w całości w Polsce po ziemi Prudnickiej. Po trasach Staszka Szozdy, który w roku 1974 w pięknym stylu wygrał Wyścig Pokoju z metą w Pradze, pieczętując swoje zwycięstwo wygraniem  6 etapów w tym czterech ostatnich z rzędu. Myślę, że moja propozycja jest warta przemyślenia i może okazać się że, zostałaby z otwartością przyjęta przez Jana Svoradę, obecnego Dyrektora Wyścigu Pokoju, który podobnie jak Staszek Szozda tylko 16 lat później w roku 1990 stanął na najwyższym podium tej imprezy.